Wiesz co najbardziej boli? W związku dwojga kochających się ludzi? Mających dzieci i układających sobie życie? Miłość boli.
Pierwszy raz postawiłam ultimatum. Pierwszy raz, zapewne na moje nieszczęście nie ostatni, dałam wybór.
Znowu masz problem o to samo, dobra dobra (machnięcie ręką w stylu "przestań marudzić")
Chcesz mnie spakować, to mnie spakuj.
A jedyne na co mam ochotę to zapaść się w nicości.
Zawsze bałam się obojętności. Teraz wiem, że obojętność rozwiązałaby problem bez ranienia jednej osoby - ach ten egoizm.
Kiedy nie wyobrażasz sobie podążać przez życie z kimś innym. Kiedy nie chcesz mieć dzieci z nikim innym. Kiedy przestajesz czuć wewnętrzny spokój i poczucie bezpieczeństwa.
Wiesz co najbardziej boli? Miłość boli.
Komentarze
Prześlij komentarz